Białystok - system monitorowania on-line pacjentów dializowanych otrzewnowo

USKB

I Klinika Nefrologii i Transplantologii z Ośrodkiem Dializ w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku, jako pierwsza w Polsce testuje system monitorowania on-line pacjentów dializowanych otrzewnowo. Pacjent sam w domu wykonuje dializę, a lekarze w Klinice, dzięki unikalnemu systemowi informatycznemu, nadzorują ich przebieg.


Fot. iStock

Pacjenci ze schyłkową niewydolnością nerek leczeni w I Klinice Nefrologii i Transplantologii z Ośrodkiem Dializ mogą korzystać z trzech rodzajów dializ. Pierwsze i najbardziej przez wszystkich kojarzona – to hemodializa. Pacjenci, co drugi dzień są przywożeni do szpitala, gdzie na cztery godziny są podłączani do „sztucznej nerki”. Drugi rodzaj to dializy otrzewnowe. Są ich dwa rodzaje: ręczna i automatyczna. W obu przypadkach zasada działania jest podobna. Specjalny cewnik zakładany jest do jamy otrzewnowej. Otrzewna to bardzo cienka błona pokrywająca od wewnątrz ściany jamy brzusznej oraz wszystkie narządy, które się w niej znajdują. Jest ona przepuszczalna dla wody oraz wielu substancji i działa jak filtr. Następnie przez ten cewnik podawany jest płyn o odpowiednim stężeniu glukozy. Płyn jest wlewany, leżakuje odpowiedni czas i jest wylewany. Skład chemiczny płynu jest tak dobrany, aby z jednej strony przenikały do niego z krwi woda i  niepotrzebne toksyny np. mocznik, potas, fosforany i inne, a z drugiej strony, aby z płynu do krwi wchłaniały się substancje potrzebne do wyrównania np. kwasicy.

W przypadku dializy otrzewnowej z tzw. wymianą ręczną pacjenci sami trzy-cztery razy dziennie wykonują sobie „wpuszczanie” i „wypuszczanie” płynu. W przypadku automatycznej dializy otrzewnowej wykorzystuje się cykler czyli specjalne urządzenie. Pacjent wieczorem podłącza się do cyklera, który w ciągu nocy wykonuje w pewnej sekwencji kilka takich wymian. Jest to bardzo wygodna forma: pacjent śpi, maszyna go dializuje, rano się budzi, odłącza się od cyklera i ma cały dzień do swojej dyspozycji. To bardzo dobra opcja szczególnie dla osób pracujących, studiujących czy uczących się – dla tych czynnych zawodowo. Teraz dodatkowo lekarze mogą kontrolować i sprawdzać, czy dializa automatyczna wykonywana w domu przebiega prawidłowo.

- Jako pierwsi w Polsce testujemy system w technologii SHARESOURCE przy użyciu cyklera typu HOMECHOICE CLARIA firmy Baxter– mówi prof. Beata Naumnik, kierownik I Kliniki Nefrologii i Transplantologii z Ośrodkiem Dializ USK. - Otrzymaliśmy nowe cyklery ze specjalną przystawką, dzięki której możemy w przyklinicznym Ambulatorium Dializy Otrzewnowej on-line „podglądać” co pacjent robi w domu. Widzimy w tym programie każde podłączenie cyklera, czas zalegania płynu w jamie otrzewnowej, czy był problem z wypływem lub podczas napełniania, czy czas leżakowania płynu był odpowiedni, ile jest ultrafiltracji, czy nie było problemów technicznych z dializą itp.

Jeżeli któryś wskaźnik nie spełnia kryteriów, to przy danym pacjencie na monitorze komputera pojawia się czerwona flaga. Jeżeli wszystko jest w porządku flaga jest zielona.

- Ta czerwona flaga wymaga zawsze wyjaśnienia – tłumaczy prof. Naumnik. – Często to sygnał, że dzieje się coś złego, jest problem z wypływem czy napełnianiem, czy jest problem z odwodnieniem chorego. Często pacjent nie przywiązuje uwagi do tych nieprawidłowości, bo nie odczuwa jeszcze żadnych dolegliwości. A system jest na tyle czuły, że już to sygnalizuje. Jak jest czerwona flaga wyjaśniamy sytuację. Czy może to pacjent z przyczyn losowych nie wykonał dializy albo ją skrócił? A może rozwija się stan zapalny, choć nie ma jeszcze objawów? Czasami musimy przeprogramować cykler i dopasować jego program do potrzeb organizmu danego pacjenta. System komputerowy SHARESOURCE jest tak zaprojektowany, że na życzenie lekarza pokaże wszystkie interesujące go parametry zabiegu.

Prof. Naumnik przyznaje, że czasami sami pacjenci mają jakieś wątpliwości i dzwonią do Kliniki gdzie przez całą dobę dyżuruje Ambulatorium Dializy Otrzewnowej. - Jest tam pielęgniarka, która zawsze odbierze telefon i udzieli wyjaśnienia czy porady – dodaje prof. Naumnik. - Może również sprawdzić w systemie, czy coś złego się nie zadziało. Co ważne system jest prosty w obsłudze, klarowny, wręcz intuicyjny.

Białostocka Klinika jest pierwszym ośrodkiem w Polsce testującym ten system. Na 47 dializowanych otrzewnowo pacjentów, 10-u jest monitorowanych on-line. Najstarszy ma ponad 90 lat, a najmłodszy 24.

Data utworzenia: 07.02.2018
Białystok - system monitorowania on-line pacjentów dializowanych otrzewnowoOceń:
Wysłanie wiadomości oznacza akceptację regulaminu

Publikacje, którym ufa Twój lekarz

Medycyna Praktyczna jest wiodącym krajowym wydawcą literatury fachowej. 98% lekarzy podejmuje decyzje diagnostyczne lub terapeutyczne z wykorzystaniem naszych publikacji.

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Aktualności

  • Potrzebny szerszy dostęp do leczenia dla chorych na raka nerki
    Jeszcze kilkanaście lat temu późne wykrycie nowotworu nerki oznaczało niewielkie szanse na przeżycie najbliższych 5 lat. Sytuacja chorych poprawiła się wraz z pojawieniem się nowych terapii, które, jak zaznaczają eksperci, są skuteczniejsze od poprzednio stosowanych leków. W Polsce wciąż jednak brakuje do nich dostępu.
  • Białystok - system monitorowania on-line pacjentów dializowanych otrzewnowo
    I Klinika Nefrologii i Transplantologii z Ośrodkiem Dializ w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku, jako pierwsza w Polsce testuje system monitorowania on-line pacjentów dializowanych otrzewnowo. Pacjent sam w domu wykonuje dializę, a lekarze w Klinice, dzięki unikalnemu systemowi informatycznemu, nadzorują ich przebieg.
  • Pacjenci rezygnują z przeszczepów
    Niedawno dwóch chorych nefrologicznie powiedziało mi, że rezygnują z przeszczepu, bo nie będzie ich stać na leki immunosupresyjne – mówi prof. Tomasz Grodzki, transplantolog i chirurg klatki piersiowej, senator PO.

Lekarze odpowiadają na pytania

Korzystając ze stron oraz aplikacji mobilnych Medycyny Praktycznej, wyrażasz zgodę na używanie cookies zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki oraz zgodnie z polityką Medycyny Praktycznej dotyczącą plików cookies